Miasto pisarzy i podróżników. Miejsce, w którym spotyka się kultura Zachodu i Orientu. Stambuł to miejsce niesamowite i niejednoznaczne - pełne kolorów, zapachów, przyjaznych ludzi. Stambuł jest synonimem kosmopolityzmu w najczystszym wydaniu - nie do ogarnięcia, nie do zdefiniowania. ... harem ... przejazd-do-stambułu

Choć w radiu i telewizji przedstawiciele władz Polski i Turcji szumnie ogłosili zniesienie wiz na początku 2015 roku, to i tak w lipcu nadal musieliśmy ją posiadać. Koszt 90-dniowej wizy turystycznej to: 20 USD Wizę zakupicie przez stronę: https://www.evisa.gov.tr/pl/ Miejscowa waluta to Lira Turecka (1 lira - około 1,5 zł).

Ciężko znaleźć tanie bilety bezpośrednio z Warszawy do Stambułu. Stąd też naszą podróż rozpoczynamy na dworcu Metro Młociny na Bielanach, gdzie Polskim Busem jedziemy do Berlina, a dokładnie na lotnisko Berlin-Schönefeld. Do Stambułu wylatujemy z godzinnym opóźnieniem o 16:00.

Lecimy z tureckim przewoźnikiem - liniami Pegasus. Jest to tania linia oferująca sporą liczbę połączeń wewnątrzkrajowych na terenie Turcji oraz na trasach europejskich. Linie obecne są właściwie wszędzie, poza Polską.

Ponadto warto wspomnieć, że w cenie biletu otrzymujemy 20 kg bagażu rejestrowanego + 8 kg bagażu podręcznego, czego próżno szukać u wiodących przewoźników na polskim rynku.

Koszt biletów Polskiego Busa na trasie Warszawa - Berlin - Warszawa: 141 zł/osoba Koszt biletów lotniczych Berlin - Stambuł - Berlin: 99,98 euro/osoba

W Stambule meldujemy się około 20:00 na lotnisku S. Gokcen. Do hotelu czeka nas jeszcze około 1,5 godziny drogi. Co istotne, miasto posiada również drugi port lotniczy Stambuł - Atatürk, z którego podróż metrem do centrum miasta zajmuje ok. 30 minut.

A teraz to co najważniejsze, czyli jak dostać się z lotniska S. Gokcen do hotelu. Po wyjściu z terminalu znajdziecie zaparkowane białe autobusy przylotniskowe Havatas. Wybieramy autokar jadący do Kadikoy, niemniej jednak w ofercie znajdziecie również przejazd m.in. na Plac Taksim.

Autobusy odchodzą regularnie, a aktualny rozkład dostępny jest na www.havatas.com Koszt biletu: 9 lir

Wysiadamy na ostatnim przystanku w porcie, gdzie po odebraniu bagaży kierujemy się na koniec zatłoczonej pętli autobusowej w stronę budynku portowego. Mieliśmy mały problem, aby zlokalizować miejsce odchodzenia promów, stąd dla ułatwienia poniżej zamieszczamy zdjęcie właściwego budynku. W środku znajdziecie biletomaty, w których za 4 liry kupicie żeton na przeprawę promową do Karakoy. ... dworzec-portbiletomaty

Statki pływające między brzegami Bosforu stanowią jeden z codziennych środków transportu mieszkańców Stambułu, a co najistotniejsze kursują często i punktualnie od wczesnych godzin porannych do północy. Kurs między jednym brzegiem Stambułu a drugim zajmuje ok. 30 min. W cenie biletu otrzymujemy niezapomniany widok cieśniny oraz miasta żywcem wyjętego z barwnych opowieści żeglarzy przytaczających historie o odległych orientalnych portach.

Rozkład promów znajdziecie tutaj: http://en.sehirhatlari.com.tr/en/timetable/karakoy-kadikoy-355.html

Po wyjściu na ląd krótką drogę do hotelu pokonujemy pieszo. Wykończeni wielogodzinną podróżą padamy nieprzytomni na łóżko. ... bosfor ... nocleg-w-stambule

Na nasz nocleg wybraliśmy Peninsula Galata Boutique Hotel. Lokalizacja hotelu była dla nas idealna. Wystarczyło z niego wyjść, aby ujrzeć zapierający dech w piersiach widok na Bosfor i drugą stronę mostu Galata, usianą meczetami i uwieńczoną pałacem sułtana.

Hotel tuż przy nabrzeżu europejskiej części miasta w dzielnicy Karakoy stanowił doskonałą bazę wypadową do zwiedzania najpopularniejszych atrakcji turystycznych. Położenie sprzyjało również poznaniu nocnego życia Stambułu, które kwitnie właśnie po tej stronie Złotego Rogu w okolicach placu Taksim. ... meczet-nocą

Hotel w pełni spełnił nasze oczekiwania pod względem czystości oraz w zakresie serwowanych śniadań. Jedyny minus, to okno wychodzące na szyb wentylacyjny, co sprawiało trochę klaustrofobiczne wrażenie. Niemniej jednak relacja ceny do jakości usługi hotelowej została zachowana na bardzo wysokim poziomie. Gorąco polecamy!

Koszt noclegu w dwuosobowym pokoju z łazienką i śniadaniem: 164,87 zł/noc Link do strony hotelu: http://peninsulagalata.com http://pl.tripadvisor.com/Hotel_Review-g293974-d3501877-Reviews-Peninsula_Galata_Boutique_Hotel-Istanbul.html ... zwiedzanie-stambułu

Rzadko które miasto na świecie może poszczycić się tak bogatą i długą historią jak Stambuł. Orientalna architektura z górującymi nad miastem ogromnymi meczetami zachwyca o każdej porze dnia trochę inaczej. Oszałamia również rozmiar miasta. Odnosi się wrażenie jakby nie miało końca. Jednocześnie w celach turystycznych łatwo się po nim poruszać. W dotarciu do najważniejszych punktów pomoże linia tramwajowa T1 (1 przejazd - 4 liry) - przystanek znajduje się praktycznie zaraz przy hotelu, choć tak naprawdę najlepiej poznawać miasto spacerując....

Jeżeli planujecie częste korzystanie z komunikacji miejskiej, to dobrym rozwiązaniem jest zakup karty uprawniającej do kilku przejazdów w niższej cenie. Karty dostępne są w większości kiosków.

Wybierając się na zwiedzanie Stambułu koniecznie zakupcie Museum Pass Istanbul. Koszt karty to 85 lir. W tej cenie otrzymujecie możliwość wejścia do miejsc wyszczególnionych w poniższym linku bez dodatkowych opłat. Zakup karty opłaca się przy odwiedzeniu już co najmniej 3 z nich. Dodatkowo oszczędza się czas, bo z kartą wszędzie wchodzimy poza kolejką. Nasze karty kupiliśmy z vana zaparkowanego przed Hagia Sofia. Okres ważności karty to 5 dni od dnia zakupu.

http://museumpassistanbuldistributor.com/visiting-hours/

Hagia Sofia

W obecnym kształcie powstała w okresie od 532 do 537! W ciągu wieków była niedoścignionym wzorem świątyni doskonałej i niemal symbolem Kościoła bizantyjskiego. Jeżeli jesteście pod wrażeniem wielkości naszego Stadionu Narodowego z XXI wieku, to monumentalność budowli z VI wieku powinna Was wprost oszołomić. Pradziadowie założycieli Polski zbierali w tym czasie co najwyżej chrust na nowy szałas, a tu stało już coś takiego! Warto zajrzeć do Hagia Sofia zaraz po otwarciu, kiedy większość wycieczek zorganizowanych jeszcze je śniadania. ... haga-sofia-poprawiona mozaika1 mozaika-Chrystus

Błękitny Meczet

To najsłynniejszy meczet Stambułu. Wybudowany w latach 1609-1617. Jego usytuowanie w pobliżu Hagia Sofia nie jest przypadkiem. Twórca meczetu Ahmed I chciał, aby budowla przewyższała Hagia Sofia pod każdym względem. Kolejki do wejścia są długie, ale idą sprawnie. Osoby nieodpowiednio ubrane przed wejściem otrzymują nieodpłatnie chusty i spodnie. Wstęp na teren meczetu jest bezpłatny. ... błękitny-meczet błękitnymeczet nauki

Topkapi

Pałac ukończony w pierwszej połowie XVIII wieku jest przykładem tureckiego rokoko. Siedziba Sułtanów kryje pod swym dachem przepiękne zdobienia pałacowych wnętrz. W Skarbcu zobaczycie piąty co do wielkości brylant na świecie. Jeśli do tej pory świecidełka nie robiły na Was wrażenie, to uwierzcie nam, że od tego kamienia nie będziecie mogli oderwać oczu. Wstęp do Haremu na terenie Pałacu jest dodatkowo płatny (jeśli posiadasz kartę muzealną, jest on wliczony w cenę). Na kilku forach spotkaliśmy się z opinią, że Harem nie jest wart uwagi. Ale jak to, być tak blisko i nie zajrzeć? Skusiliśmy się i nie żałowaliśmy tej decyzji.

brama

Kościół św. Ireny

Przed wejściem na teren pałacowy znajdziecie kościół św. Ireny. Przewodniki niespecjalnie rozpisują się o tym miejscu, wewnątrz nie ma też zbyt wielu turystów. I to chyba dodaje temu miejscu mistycyzmu. Nie ma tu zbędnych zdobień i przedmiotów. Tylko cegła, kamień i absolutna cisza. Na końcu nawy głównej drewniana scena, gdzie okazjonalnie odbywają się koncerty muzyki klasycznej. Warto wstąpić do kościoła św. Ireny by uciec od turystycznego zgiełku, zatrzymać się i niemal poczuć jak przez surowe mury przelewa się historia.

kościół-zewnątrz kościół

Zatopiony Pałac

Na początku Yerebatan Cad., zaraz naprzeciw Hagia Sofia, znajduje się wejście do Yerebatan Sarayi. Jest to dawna cysterna, do której doprowadzano wodę za pomocą akweduktów. Podziemny zbiornik przez lata zasilał przyległe okolice w wodę, obecnie stanowiąc wyłącznie atrakcję turystyczną. Ponad 300 symetrycznych kolumn zanurzonych w wodzie, w połączeniu z grą świateł, tworzy tajemniczy i magiczny klimat. To wprost idealna sceneria filmowa, dlatego nie dziwi fakt, że to właśnie tu, w Zatopionym Pałacu, James Bond pływał łodzią i podglądał przez peryskop radziecki konsulat, a bohater powieści Dana Browna szukał bestii mającej zniszczyć ludzkość.

Pałac otwarty jest w godzinach: 9:00-18.30. Wejście to koszt 20 lir (nie obowiązuje w nim Museum Pass Istanbul).

Fragment filmu z przygodami Jamesa Bonda: https://www.youtube.com/watch?v=bVtwNzF1BP8...

podwodny-pałac

Grand Bazar

Miejscowe targi to miejsca, które lubimy najbardziej podczas naszych wyjazdów. Zresztą ciężko nie odwiedzić Grand Bazar będąc w Stambule, jest to w końcu największe na świecie kryte targowisko. Na powierzchni 30 ha działają 4 tys. sklepów! Zakupy są tu rzeczą obowiązkową. Pamiętajcie tylko o targowaniu - umiejętności negocjacyjne pozwolą Wam sporo zaoszczędzić.

Ważna informacja: Grand Bazar jest zamknięty w niedzielę.

...targ1

Targ Egipski

Znany również jako targ korzenny. Bazar wybudowano w 1660 roku. Nie imponuje swoją wielkością tak jak Grand Bazar, opierając swoją działalność na dwóch głównych korytarzach, ale jest to niewątpliwie najlepsze miejsce do zakupu przypraw i tureckich herbat.

przyprawy2 przyprawy

Muzeum Adama Mickiewicza

Miejsce, które każdy Polak w Stambule odwiedzić powinien. Muzeum Adama Mickiewicza urządzono w zrekonstruowanej kamienicy, gdzie poeta mieszkał i zmarł 26 listopada 1855 roku. Proste wnętrze z multimedialnymi ekspozycjami wypada bardzo przyzwoicie. W piwnicy budynku znajduje się również symboliczny grób wieszcza. Zwiedzających jest tu jednak niewielu. Chcąc wejść do środka należy zadzwonić do drzwi lub, jak zrobiliśmy my nie zauważając dzwonka, obudzić śpiącego Turka w drugim oknie na lewo od drzwi wejściowych.

Muzeum otwarte jest dla zwiedzających każdego dnia, oprócz poniedziałków, w godzinach 9:00-16.30. Wejście do muzeum jest bezpłatne.

tablica-mickiewicz wpis

Traficie tu skręcając z głównej ulicy Istiklal. Radzimy nie włóczyć się po bocznych uliczkach. Okolica uważana jest za jedną z najniebezpieczniejszych w mieście i rzeczywiście takie sprawia wrażenie. Co prawda o renomie tego miejsca dowiedzieliśmy się dopiero po fakcie, ale ciężko nie zauważyć ponurego klimatu niektórych zaułków. Nam akurat udało się trafić na dzień handlowy, stąd też do samego domu Mickiewicza szliśmy długim targiem biegnącym przez całą szerokość ulicy.

grób-mickiewicza

O swoich pierwszych chwilach w ówczesnym Konstantynopolu tak pisał sam Adam Mickiewicz:

?Wczoraj o świcie ujrzeliśmy Bosfor. Odblask słońca, padający na miasto, wielkie sprawił wrażenie. Patrzyliśmy, że się tak wyrażę, na rodzący się Konstantynopol, wynurzający się z cienia i mgły. Musieliśmy czekać długo, nim wydano nam nasze rzeczy. Tymczasem podziwialiśmy meczet Achmeta, potem Seraj i ¦w. Zofię, która panuje nad wzgórzem, na którym wznosi się Konstantynopol. Łódka przeniosła nas na wybrzeże przedmieścia Galata."

Wieża Galata

Wybudowali ją w 1348 roku Genueńczycy w ciągu murów obronnych. W czasach tureckich wieża służyła za więzienie. Teraz znajduje się tu punkt widokowy. Wysokość budowli to, bagatela, 67 metrów.

wieża1

Muzeum Zakonu Wirujących Derwiszy

Nieopodal wieży Galata znajduje się muzeum, w którym systematycznie odbywają się ceremonie tradycyjnego tańca Derwiszy. Jak sugerują przewodniki, status muzeum i duchowy wydźwięk zakonu ma świadczyć o niekomercyjnym charakterze ceremonii (te 50 lir pobieranych przy wejściu to pewnie tylko taka zasłona dymna). Podobnych pokazów dla turystów w mieście organizowanych jest sporo i to często w niższych cenach.

Koszt wstępu na pokaz: 50 lir/osoba. Ceremonie odbywają się w każdą niedzielę o 18.00 i 19.15

sala

Istiklal

Niezwykle tłoczna, pełna życia ulica kończąca swój bieg na Placu Taksim. Tu życie nigdy nie zamiera. W jej okolicy pełno jest restauracji, klubów, sklepów i domów handlowych. Ludzie tańczą i jedzą na ulicy - klimat tego miejsca jest porywający, zwłaszcza że nawet w lipcu nad ulicą wiszą ozdoby świąteczne. I może właśnie o to chodzi? Magia ¦wiąt przez cały rok! Istiklal trzeba przejść lub przejechać? zabytkowym tramwajem z początku ubiegłego wieku. Choć główny trotuar oraz okolice Placu Taksim uznaje się za imprezowe centrum miasta, to lepiej nie zapuszczać się zbyt daleko w boczne uliczki, zwłaszcza po zmroku ? okolica uznawana jest za mało bezpieczną.

tramwaj galata

Plac Taksim

Na środku placu znajduje się pomnik republiki z 1928 przedstawiający Atatürka wśród twórców nowoczesnej Turcji. Plac najlepsze lata ma już za sobą, a nam może raczej kojarzyć się z doniesieniami prasowymi o zamieszkach i protestach przeprowadzanych przez członków tureckiej lewicy.

pomnik2

Dla ciekawych kim był Atatürk: W trakcie I wojny światowej był jednym z ważniejszych dowódców armii Imperium Osmańskiego. Po klęsce w wojnie sprzeciwił się rozbiorom Turcji i stanął na czele wojny o niepodległość. W niepodległej Turcji objął urząd prezydenta przeprowadzając szereg reform politycznych, gospodarczych i kulturalnych, przekształcając Imperium Osmańskie w nowoczesne i świeckie państwo narodowe.

jedzenie-w-stambule

Na terenie miasta co krok natkniecie się na kawiarenki, restauracje i bistra z różnego rodzaju przekąskami i daniami. Ceny praktycznie nie różnią się od tych warszawskich, a obsługa zawsze chętna jest do pomocy w zamówieniu, choć z angielskim bywa różnie. W skrócie: na brak wyboru nikt raczej nie powinien tu narzekać.

Być może zaczniemy dość prozaicznie, ale będąc w Turcji po prostu trzeba zjeść kebab. Różni się od tego podawanego w naszym kraju. W Stambule "nowe narodowe danie Polaków" zjemy w o wiele lżejszym wydaniu, bez kilograma kapusty i sosów. Krótko mówiąc, jeżeli jesteście przyzwyczajeni do nadwiślańskiego kebabu, to najlepszego zjecie przy ul. ¦więtokrzyskiej w Warszawie.

Çay, czyli herbata dobra na wszystko.

Turcy wypijają hektolitry herbaty, która wyparła kawę. Pije się ją ze specjalnych szklaneczek w kształcie tulipanów, które podobno pozwalają na wydobycie większej ilości aromatów. Swoją drogą, to właśnie z Turcji tulipany trafiły do Holandii. Tulipan to kwiat narodowy: jest w herbie Stambułu, wkomponowany w różnorodne ornamenty, nawet szklane pokrywki lamp naftowych są w kształcie tulipanowych kielichów.

Oprócz zwykłej, mocnej jak espresso herbaty, spróbujcie również słodkiej herbaty jabłkowej.

herbata1

Tu nie można przesłodzić. Witajcie w królestwie Baklawy!

Spacerując po nabrzeżu warto wybrać się do Karakoy Gulluoglu, czyli nabrzeżnego bistro ze słodyczami. Uwaga, wieczorami tłumy chętnych na łakocie są obłędne i trudno o miejsca siedzące!

baklava

Więcej na: http://pl.tripadvisor.com/Restaurant_Review-g293974-d806596-Reviews-Karakoy_Gulluoglu-Istanbul.html

Dostaniecie tu wszystkie rodzaje tureckich słodyczy, lodów i ogólnie rzecz biorąc tego, co zawiera cukier. System zamówienia jest prosty. Najpierw przy kasie mówisz co chcesz zjeść, a dopiero potem udajesz się z rachunkiem do wydania zamówienia. Zapytacie: jak zamówić coś, co dobrze wygląda, ale nie macie pojęcia jak się nazywa? Nic prostszego. Zróbcie zdjęcia telefonem i pokażcie je przy kasie - zamówienie pójdzie szybko i sprawnie.

Pozostając w temacie słodyczy, trzeba zatrzymać się przy lodach. W odróżnieniu od ich europejskich odpowiedników, są gęste, ciągnące się i wolniej się rozpuszczają. A co najważniejsze, po prostu smakują obłędnie, a sam sposób podania zapewnia kupującemu sporo dobrej zabawy.

Shisha

Wracając z Wielkiego Bazaru główną Yeniçeriler Cad całkowicie przypadkowo trafiamy na lokal z shishą. Fajka wodna to kolejny punkt, który trzeba zaliczyć będąc w Stambule. Aby wejść na zadaszone podwórze lokalu należy przejść przez wąski pas... cmentarza. W środku sami tubylcy. Nikt nie pyta o ceny, nie rozdaje kart z menu. Kelnerzy chodzą z tacami pełnymi szklaneczek z herbatą rozdając je chętnym. Na życzenie dostajemy również świeży sok i kawę po turecku.

lokalsisha palenisko

Płacimy dopiero przy wyjściu wyliczając rzeczy o które wcześniej poprosiliśmy. Pobierający opłatę wierzy nam na słowo, niczego dodatkowo nie sprawdza ani nie uzgadnia z obsługującym nas kelnerem. Lokal jest gwarny i trochę zadymiony - obok nas kobieta dokonuje Hahve fail, czyli tradycyjnego wróżenia z fusów kawy z filiżanki swojej córki. Jedni pochłonięci są dyskusją ze znajomymi, drudzy spokojnie czytają gazetę, zaciągając się co jakiś czas stojącą obok fajką. Tu, w osłoniętej przestrzeni podwórza, wśród odgłosów bulgoczących fajek wodnych i między kolejnymi łykami gorącej herbaty, poczujecie prawdziwy klimat miasta.

Innym, wartym uwagi miejscem na zapalenie shishy, jest kawiarnia ulokowana u stóp Wieży Galata. W kamiennym zagłębieniu ustawiono stoliki i wyłożono poduchy. Bardzo przyjemne miejsce, minusem jest jedynie plastikowy wąż do fajki, który odbiera jej trochę uroku.

wieża3

Ryba prosto z kutra

Na moście Galata znajdziecie przynajmniej kilkadziesiąt restauracji, w których - jak wskazują przewodniki - turyści otrzymać mogą często specjalne menu w zawyżonych cenach.

Szukając miejsca, w którym moglibyśmy spokojnie wrzucić coś na ząb, trafiamy nieopodal mostu na zacumowaną łódkę, z której serwowane są kanapki ze świeżymi warzywami i grillowanym filetem z ryby - niebo w gębie za całe 8 lir. Choć pływający lokal mieści się lekko na uboczu, w niezbyt atrakcyjnej scenerii, to klienteli (głównie tej miejscowej) nie brakuje. A jak jedzą tu miejscowi, to wiadomo ? warto spróbować. I trafiliśmy w dziesiątkę! Każdy z gości zapraszany jest do stolika, który tak naprawdę jest plastikowym zydelkiem, nikt tu nie je na stojąco. Gotowego fishburgera przynosi dobrze ubrany kelner. Proste miejsce, którego klimat i smak zostaje na długo.

Kuter znajdziecie przy moście Galata po stronie dzielnicy Karakoy, w okolicy ulicy Fermeneciler.

fishburger1 kucharznad-bosforem

warto-wiedzieć

Nasza podróż do Turcji przypadła na czas Ramadanu. Jest to święty miesiąc muzułmańskiego postu. W czasie 30-dniowego święta nie powinno się jeść, pić, palić papierosów, ani odbywać stosunków seksualnych od wschodu do zachodu słońca. Post można przerwać dopiero wieczorem.

kopuła

Dla wyznawców Allaha, Ramadan jest przede wszystkim jednym z filarów islamu. Poszcząc wierni wyrażają swoją wiarę, dokonują cielesnego i duchowego oczyszczenia, a także doświadczają głodu i pragnienia identyfikując się z ubogimi oraz potrzebującymi. Nie zmienia to faktu, że w dużych aglomeracjach, takich choćby jak Stambuł, ciężko zauważyć fakt obchodzenia święta. Lokale otwarte są do późna, tłumy wprost przelewają się przez ulice, ludzie tańczą, śpiewają - życie tętni z największą intensywnością.

Statystyczny, a zarazem mocno zachowawczy, Polak bez trudu zauważy różnice w kontaktach międzyludzkich, w szczególności te panujące między mężczyznami. Złapanie kogoś pod rękę to nic wielkiego, a obejmowanie ramieniem jest standardem. Nawet ochroniarz w muzeum zapytany o drogę do toalety musi poklepać nas po plecach odprowadzając prawie pod same drzwi łazienki. Po jednym z obiadów stopień zaznajomienia z kelnerem zakończył się wymianą maili i uścisków. Ogólnie rzecz biorąc temperament i otwartość Turków jest wprost proporcjonalny do panującego klimatu.

Jeżeli coś ciężko dostać w Stambule, to będzie to głównie alkohol. Napoje wyskokowe dostępne są w niektórych lokalach, a kupienie ich w specjalnych punktach z zachowaniem rozsądnej relacji ceny do jakości graniczy z cudem.

ulica miastowidok2

I na koniec? uważajcie na pucybutów. Jeżeli wyprzedzi Was pucybut ze swoim małym pudełeczkiem i dziwnym trafem spadnie mu przed Wami szczotka - nie reagujcie. Jeśli w naturalnym odruchu zwrócicie mu uwagę, że coś zgubił, on z ogromnym prawdopodobieństwem wykorzysta sytuację do wyciągnięcia od Was pieniędzy. Bazując na ludzkiej życzliwości pucybut zaoferuje Wam czyszczenie butów, a następnie zażąda wysokiego wynagrodzenia, a wtedy jedyną linią obrony jest osobista asertywność. My niestety za pierwszym razem daliśmy się złapać. Nie zmienia to faktu, że podczas całego wyjazdu szczotki do butów spadały przed nami z częstotliwością ponadprzeciętną. Podobnych sytuacji i drobnych cwaniaków można pewnie spotkać w samym Stambule jeszcze wielu, nie może to jednak wpływać na ogólny obraz Turków, jako ludzi niezwykle uprzejmych, pomocnych i przyjacielskich.

turcynatargu

nasze wrażenia

Choć relację ze Stambułu pisaliśmy na gorąco, to opis naszych wrażeń powstaje prawie dwa miesiące po powrocie do Polski. Im więcej czasu upływa, tym chętniej wrócilibyśmy do tego magicznego miejsca. Miasto zachwyca serdecznością ludzi, mieszanką kultur, orientu w europejskim wydaniu. Tu historia miesza się z dzikim pędem metropolii, a tradycja z szalonym życiem nocnym. Stambuł zapamiętaliśmy jako egzotyczne miejsce pełne kolorów, zapachów, gwarnych ludzi, tańczących na ulicy Turków, ogromnych meczetów i mew fruwających nad Bosforem. Dawny Konstantynopol to miejsce jedyne w swoim rodzaju, które wciąga, urzeka i fascynuje.

hagasofia-widok zofia-w-stambule

Czuliśmy się całkowicie bezpieczni, choć zaraz po naszym powrocie MSZ uznało Turcję za kraj szczególnie zagrożony atakami terrorystycznymi - warto wziąć ten fakt pod uwagę przy ewentualnym planowaniu wyjazdu.

powrót do Polski

Do kraju wracamy przez Berlin. Choć lotnisko Schönefeld znajduje się stosunkowo blisko Warszawy, to w połączeniu z przejazdem autokarem zajmuje sporo czasu i energii. Mimo to nie warto się zrażać, bo ceny biletów lotniczych z Niemiec do Turcji są często dużo atrakcyjniejsze niż u nas.

piotr&zofia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *