Pierwsze promienie wiosennego słońca, kwitnące magnolie, szum rzeki Douro tuż przed ujściem do Oceanu Atlantyckiego, skrzekot mew, kolorowe kamienice i odgłos uzupełnianego kieliszka porto od Taylors'a. Witamy w portugalskim Porto, gdzie życie toczy się wokół wzgórz porośniętych winoroślą i dźwięków fado.

DSC_0333 (800x369)

przejazd-do-porto

Do Proto wybraliśmy się w czasie, gdy Wizzair nie oferował jeszcze bezpośredniego połączenia z Warszawy. Dlatego musieliśmy nieźle pokombinować, by lot nie zrujnował naszego budżetu.

Zdecydowaliśmy się na przelot Ryanairem z podwarszawskiego Modlina do Paryża na lotnisko w Beauvais. Tam przesiadka i bezpośredni lot tymi samymi liniami już do Porto.

Koszt przelotów  na trasie Warszawa-Porto z przesiadką to 277,35 zł/os. z bagażem podręcznym.

Po wyjściu z lotniska od razu jest wejście do metra, gdzie za 3 euro dojedziemy do centrum miasta, na stację Trindade. Metro kursuje od godz. 6:00 do 1:30 w nocy.

zwiedzanie-porto

Porto to drugie, po Lizbonie, największe miasto Portugalii, ale nie czuć tu pędu wielkiej metropolii. Jego wizytówką są wielobarwne kamienice zdobione błękitnymi płytkami ceramicznymi. Innym znakiem rozpoznawczym są strome brukowane uliczki. W Porto wszędzie trzeba się wspinać. Nie ważne, że logicznie jeśli się wchodzi, to potem powinno być zejście. Tutaj zawsze jest pod górkę, i to bardzo.

DSC_0024 (800x533)

Momentami odnosi się wrażenie, jakby czas stał tu w miejscu.  W zakamarkach ulic znajdziecie oryginalne sklepy, np. z parasolkami albo lizakami na wagę, restauracje przyciągają osobliwym wystrojem. Wiele mieszkań jest opuszczona, nawet w samym centrum. Daje to uczucie niepokoju, pewnej tajemnicy. Kameralna atmosfera tworzy urok tego miejsca.

DSC_0312 (800x545)

DSC_0115 (800x511)

Ponte Luis I

Niekwestionowany symbol miasta. Most łączy Porto z Vila Nova de Gaia, miastem leżącym na lewym brzegu rzeki Douro. Stalowa konstrukcja przywodzi Wam na myśl paryską Wieżę Eiffela? I słusznie, bo za jej wygląd odpowiada belgijski architekt tworzący z ramienia firmy Gustawa Eiffela. Most otwarto w 1886 r. Waży ponad 3 tys. ton, a w swoich czasach był najdłuższym mostem na świecie.

DSC_0359 (800x507)

DSC_0225 (800x533)

Ribeira

Nabrzeżna dzielnica Porto uważana jest za duszę miasta. Warto odłożyć przewodnik, by zgubić się w jednej z wąskich, historycznych uliczek. W końcu jednak i tak trafimy w najpopularniejsze turystycznie miejsce, czyli na deptak wzdłuż rzeki Douro. W jednej z licznych knajpek zróbcie sobie przerwę na lampkę porto, by u podnóża Pone Luis I podziwiać wspaniały widok na Vila Nova de Gaia na drugim brzegu i tamtejsze winiarnie. Wróćcie tu również wieczorem, bo widok oświetlonego nabrzeża zapiera dech. Głównym punktem odniesienia w tej dzielnicy jest Praca da Ribeira przy Rua de Sao Joao. Znajdziecie tu charakterystyczną fontannę z rzeźbą ogromnego sześcianu. Zarówno plac jak i wspomniany deptak uważane są za jedne z najstarszych miejsc w Porto. Najwcześniejsze wzmianki o nich pochodzą z końca XIV w. Dzielnica Ribeira została wpisana na ¦wiatową Listę Dziedzictwa Kulturowego UNESCO.

DSC_0397 (800x533)

DSC_0157 (800x533)

11079548_822862684427489_6723172080007021449_o (800x450)

Kaplica Dusz

Zewnętrzna ściana XVIII-wiecznej kaplicy to jedno z najchętniej fotografowanych miejsc w Porto pokrytych tzw. azulejos. Azulejo to cienkie ceramiczne płytki używane jako elementy mozaik oraz oddzielne kompozycje dekoracyjne. Mogą być jedno lub wielokolorowe, ale w Portugalii zdecydowanie przeważają te w odcieniach błękitu. Kaplicę Dusz, zwaną także kaplicą św. Katarzyny, zdobi prawie 16 tys. azulejos zajmujących ok. 360 m2 ściany. Wyprodukowano je w 1929 r. przez lizbońską fabrykę ceramiki. Mozaika przedstawia etapy życia św. Franciszka z Asyżu oraz św. Katarzyny.

DSC_0044 (800x557)

DSC_0039 (800x533)

Katedra pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny

Masywna XII-wieczna świątynia Se Catedral położona w historycznym centrum miasta jest jednym z najstarszych zabytków Porto. Jednocześnie to jedna z najważniejszych budowli w kraju wzniesionych w stylu romańskim. ¦wiątynia pełniła funkcję obronną, co można odczuć wchodząc do monumentalnego wnętrza pozbawionego zdobień z niewielkimi oknami w grubych murach. Katedra znajduje się na Liście ¦wiatowego Dziedzictwa UNESCO.

DSC_0215 (800x533)

DSC_0246 (800x1200)

Dworzec kolejowy Sao Bento

Stacja kolejowa powstała w 1916 r. w miejscu zrujnowanego XVI-wiecznego klasztoru benedyktyńskiego Sao Bento do Ave Maria. To stąd wywodzi się jej dworca. Wnętrze dworca zdobi ponad 20 tys. azulejos na powierzchni 551 m2 prezentujących historię Portugalii. Kompozycję stworzył Jorge Colaco, jeden z największych mistrzów tej sztuki.

DSC_0278 (800x512)

Kościół św. Ildefonsa

Wzniesiony w XVIII w. kościół zdobi 11 tys. ceramicznych płytek zaprojektowanych również przez Jorge'a Colaco. Możemy na nich podziwiać sceny z życia św. Ildefonsa z Toledo.

DSC_0306 (866x1200)

Kościół św. Franciszka

Jedyny kościół w stylu gotyckim w Porto, wzniesiony w XIV w. jako część zakonu franciszkanów. Przez lata był kilkakrotnie przebudowywany. Na początku XVIII w. zyskał barokowe wnętrze. Pozłacane ornamenty zdobią niemal w całości sklepienia naw, kolumny, ramy okien i ołtarze, ukrywając średniowieczną architekturę. Bogactwo i przepych wnętrza mogą oszołomić. Chociaż barokowy styl nie w pełni harmonizuje z gotycką strukturą kościoła, to i tak jest on uważany za jedno z najwybitniejszych przejawów tego stylu w Portugalii. Zabytek znajduje się na Liście ¦wiatowego Dziedzictwa UNESCO.

DSC_0124 (800x1200)

Plac Wolności

Serce miasta z pomnikiem króla Piotra IV w centralnym punkcie. Od placu odchodzi najpopularniejsza aleja w Porto - dos Aliados. Spacerując deptakiem rozdzielającym jezdnie można podziwiać fantastyczną neoklasycystyczną zabudowę. Na krańcu trotuaru usytuowany jest ratusz. Ten wybudowany w XX w. urząd miasta jest jednym z największych w Europie. Uwagę przykuwa 70-metrowa wieża dzwonnicy. W budynku znajdziecie główny punkt informacji turystycznej.

DSC_0258 (800x533)

DSC_0268 (800x1200)

Ogrody Palacio de Cristal

Usytuowane w górnej części miasta stanowią idealny punkt widokowy na ujście rzeki Douro do Oceanu Atlantyckiego. Park został podzielony na kilka obszarów tematycznych, jak rośliny aromatyczne, lecznicze, ogród różany czy ogród uczuć.

DSC_0072 (800x533)

DSC_0098 (800x528)

DSC_0245 (800x533)

Księgarnia Lello & Irmao

Próżno szukać drugiego tak wyjątkowego miejsca. Legendarna księgarnia działająca nieprzerwanie od 1906 r. może przywodzić na myśl jeden z magicznych lokali przy ul. Pokątnej znanych z książek o "Harrym Potterze". Księgarnia była odwiedzana przez JK Rowling, gdy ta nauczała j. angielskiego w Porto. Lubiła popijać kawę otoczona książkami na pierwszym piętrze. Podobno Lello & Irmao była inspiracją do stworzenia serii o małym czarodzieju. Wyjątkowości wnętrzu nadają czerwone secesyjne schody wijące się w centralnej części pomieszczenia, bogato zdobione drewniane ornamenty oraz wielobarwny witraż z mottem "Decus in Labore", co znaczy "W pracy jest honor". Księgarnia uważana jest za najpiękniejszą w Portugalii, i trzecią na świecie według wydawnictwa Lonely Planet.

DSC_0193 (800x533)

DSC_0208 (794x1200)

Miramar

20 minut drogi pociągiem z dworca Sao Bento znajduje się mała nadmorska miejscowość Miramar. Słynie ze swojej piaszczystej plaży i urokliwej kapliczki na nabrzeżu oceanu zwanej Senhor de Pedra, czyli Władca Kamieni. Jeśli starczy Wam czasu koniecznie odwiedźcie to malownicze miejsce, by w promieniach zachodzącego słońca słuchać szumu oceanu i patrzeć jak rozpędzone fale rozbijają się o skały wokół kaplicy. Miłym dopełnieniem będzie butelka Porto sączonego na plaży.

DSC_0525 (800x533)

DSC_0539 (800x533)

DSC_0556 (800x533)

jedzenie-w-porto

Wino

Być w Porto i nie spróbować ich flagowego trunku, to jak odwiedzić Nowy Jork i nie pojechać na Manhattan.

Porto to jedno z najsłynniejszych win wzmacnianych świata, powstałe z prozaicznej konieczności. Od XVII w., kiedy rozpoczął się transport trunku na duże odległości, powszechną praktyką stało się dolewanie do niego brandy, aby zapobiec jego psuciu. Dopiero na początku XIX w. porto stało się słodkim, bogatym winem wzmocnionym. I takie pozostaje do dziś.

DSC_0417 (800x534)

Wino wciąż transportowane jest tradycyjnym sposobem, czyli przemierzając rzekę Douro drewnianymi łodziami. Z łodzi trafia do magazynów w Vila Nova de Gaia, gdzie jest klasyfikowane.

DSC_0428 (800x533)

Na wzgórzach Vila Nova de Gaia mieszczą się dziesiątki winiarni najpopularniejszych producentów, które można odwiedzić za kilka euro. W cenie degustacja zwykle dwóch, trzech rodzajów porto i oprowadzanie po piwnicach, gdzie usłyszycie historię firmy oraz dowiecie się, jak przygotowywany jest alkohol.

DSC_0339 (800x522)

Jedną z najlepszych marek regionu jest Taylor's Port. Jego rocznikowe porto osiąga konsekwentnie najwyższe ceny na aukcjach. Co więcej, spopularyzował typ wina Late Bottled Vintage (LBV), które dziś przoduje w efektach sprzedaży. Zwiedzanie tego miejsca to koszt 12?, wcześniejsza rezerwacja nie jest wymagana.

DSC_0481 (800x533)

DSC_0485 (800x533)

11625_822862761094148_5790644404478508702_n (800x450)

DSC_0509 (800x533)

DSC_0497 (800x533)

https://www.tripadvisor.com/Attraction_Review-g580268-d243636-Reviews-Taylor_s_Port-Vila_Nova_de_Gaia_Porto_District_Northern_Portugal.html

Kolejna gratka dla wielbicieli porto to W & J Graham's Port. Graham's początkowo był firmą tekstylną, która ze względów na kłopoty finansowe przebranżowiła się na produkcję wina, stając się potęgą w branży. Ich piwnice usytuowane są w południowej części portu. Dotarcie do nich zajmuje o wiele więcej czasu i energii, niż przedostanie się z Ponte Luis I do Taylors'a, ale wysiłek rekompensuje stylowa restauracja ze spektakularnym widokiem na zabytkową część Porto. Istnieje możliwość zwiedzania piwnic z przewodnikiem również w języku polskim. Swoją wizytę można zarezerwować na stronie producenta.

DSC_0515 (800x533)

https://pl.tripadvisor.com/Attraction_Review-g580268-d3893366-Reviews-Graham_s_Port_Lodge-Vila_Nova_de_Gaia_Porto_District_Northern_Portugal.html

Jedzenie

Jest kilka rzeczy, których musicie spróbować będąc w Portugalii. Pierwszą z nich jest oczywiście napój Bogów, czyli wino. Jeżeli chodzi jednak o jedzenie, to niestety nie mieliśmy okazji zakosztować między innymi dorsza, który w Portugalii uchodzi za produkt narodowy i przyrządzany jest on tu na tysiąc różnych sposobów. Koniecznie nadróbcie nasze zaległości! ;)

Spróbowaliśmy natomiast bifany, bardzo popularnej kanapki z wieprzowiną. Podsmażone, cienko pokrojone bitki wieprzowe serwuje się w bułce lub chlebie. Ten treściwy i prosty posiłek znajdziecie w wielu miejscowych lokalach, np. przy Kaplicy Dusz w okolicy Uniwersytetu Porto w Cafe Piolho D'Ouro. Bifanę najlepiej popić najpopularniejszym w tym regionie portugalskim piwem - Super Bock.

https://www.tripadvisor.com.br/Restaurant_Review-g189180-d4503913-Reviews-Cafe_Piolho_D_Ouro-Porto_Porto_District_Northern_Portugal.html

Inny portugalski fast food, którego nie można pominąć, to zapakowana w dwie kromki chleba tostowego bomba cholesterolowa, czyli francesinha. W kanapce umieszcza się szynkę, ser żółty, stek, wieprzową kiełbasę z czosnkiem i papryką, parzoną kiełbasę i mortadelę. Na wierzchu układane jest sadzone jajko, na to ponownie roztopione plastry żółtego sera, a całość serwuje się polaną gęstym sosem. Dookoła frytki. W gratisie zawał serca. Najsłynniejsza francesinha podawana jest w Cafe Satiago w centrum miasta. Dla nas bez szału.

WZC7Nvv (640x640)

źródło: www.reddit.com

https://www.tripadvisor.com/Restaurant_Review-g189180-d1931762-Reviews-Cafe_Santiago-Porto_Porto_District_Northern_Portugal.html

Bifanę i francesinhę najlepiej zjeść jako szybki lunch lub kolację. Jeśli natomiast zastanawiacie się, gdzie usiąść na słodką przekąskę to koniecznie musicie wybrać się do Leitaria da Quinta do Paco słynącej z... eklerków. Nasze podniebienia skradły te z marakują, ale do wyboru macie oprócz klasycznej polewy czekoladowej także cytrynową, z owocami leśnymi, karmelową, chrupką, kawową oraz z białą i czarną czekoladą. A wszystkie te rozkosze za 1,30 ? w towarzystwie kawy za 1,20 ?.

Kawa jest ważnym elementem życia Portugalczyków. Zawsze pije się ją po obiedzie, jest mocna i czarna. Mleko do kawy to wynalazek przeznaczony w głównej mierze dla turystów, dlatego dolewa się go niewiele, bardziej dla zabarwienia, niż dla smaku.

eklerek marakuja (800x519)

źródło: Leitaria da Quinta do Paco

https://www.tripadvisor.com/Restaurant_Review-g189180-d3514336-Reviews-Leitaria_da_Quinta_do_Paco-Porto_Porto_District_Northern_Portugal.html

Natomiast na obiad wstąpcie do Galeria de Paris, gdzie w porze lunchu za 5-6 euro zjecie dwudaniowy posiłek, który sami skomponujecie z przygotowanych przez restaurację propozycji. To miejsce popularne zwłaszcza w czasie tygodnia, gdzie w przerwie od pracy wstępują okoliczni etatowcy. Od podłogi po sufit półki w szklanych gablotach uginają się od kolekcji radioodbiorników, wag, telefonów i zabawek. Na ścianie zawisł nawet samochód, a oświetlenie wykonano z elementów trąbek i puzonów. Eklektyczny wystrój prowokuje rozmowy, miejsce na pewno na swój sposób wyjątkowe i niepowtarzalne, a dobry posiłek zjecie w przyzwoitej cenie. W środę wieczorem zajrzyjcie tu posłuchać muzyki na żywo i zatańczyć salsę lub bachatę, a w sobotę na imprezę tematyczną.

DSC_0171 (800x527)

DSC_0173 (800x524)

https://pl.tripadvisor.com/Restaurant_Review-g189180-d1865289-Reviews-Galeria_de_Paris-Porto_Porto_District_Northern_Portugal.html

powrót do Polski

Do kraju wracamy również Ryanairem, ale tym razem przesiadkę zaliczyliśmy w Brukseli-Charleroi.

Koszt przelotu z bagażem podręcznym to 200,40 zł/os.

nasze wrażenia

Porto to miejsce idealne na weekendowy wypad. 3 dni wystarczą na odwiedzenie najważniejszych atrakcji i wstąpienie do kilku winnic. Ceny nie są wysokie, można przebierać w lokalnych produktach i znaleźć kilka klimatycznych perełek na lampkę wina. Niestety spacery wąskimi uliczkami odsłaniają rzeczywistość miasta dotkniętego kryzysem gospodarczym. Widać to gołym okiem w licznych opuszczonych mieszkaniach z powybijanymi szybami, które miejscami tworzą dość przygnębiający klimat.

DSC_0343 (800x533)

Warto wybrać się do Porto wczesną wiosną, gdy w Polsce jeszcze czuć chłód zimy. Słońce, morska bryza, liczne kawiarnie, porto w kieliszku i bliscy przy Tobie. Taki przepis zawsze się sprawdza, zwłaszcza jeżeli przewodnikiem po tym urokliwym mieście jest Twoja siostra ;) Za sprawną organizację wyjazdu, sprzedanie kilku cennych informacji dotyczących życia codziennego Portugalczyków oraz zapewnione atrakcje dziękujemy Edzi!

DSC_0038 (800x533)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *